wtorek, 26 czerwca 2012
10
Dżuls skończyła roczek. Dziwne to uczucie patrzeć na biegającego malucha z myślą, że rok temu była nieporadnym niemowlęciem, spała, płakała i jadła, a ja miałam wrażenie, że ciąża powinna trwać zdecydowanie dłużej, by przygotować matkę na tak zadziwiające doświadczenie jak dziecko. Rok temu mieściła mi się na ramieniu, nie mogla nic beze mnie, a teraz patataja po całym domu, grandzi jak troje dzieci, jest ciekawska jak kociątko z ADHD i jest najdoskonalszą istotą w moich oczach. Ogrom uczuć jest nie do opisania! Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, by przejść tak szybki rozwój przez rok, chyba glowa by mi pękła! .. albo z łatwością typowałabym wyniki lotka :P. Tak czy inaczej mój skarb nie jest już dzidzią, Sto lta córeczko
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz